Marka osobista w Beauty. Jak zbudować biznes, który nie kończy się na właścicielu

Ponadto klient wchodzi do salonu branży Beaty i już od progu mówi: „Ja do Moniki”.

Nie pyta o cenę, nie porównuje pięciu miejsc i nie trzeba go długo przekonywać. Wie, do kogo przyszedł, czego może się spodziewać i przede wszystkim – ufa.

To właśnie jedna z największych sił, jakie daje dobrze zbudowana marka osobista w branży Beaty.

O tym rozmawiałem z Moniką Hajdziony, właścicielką Olimpia Day Spa w Rybniku, kosmetyczką roku, kosmetologiem, podologiem i osobą, która od 13 lat rozwija własny biznes.

Marka osobista sprawiła, że klienci przychodzą do niej świadomie, zostają na dłużej i wracają. Jednak podczas naszej rozmowy pojawił się znacznie ciekawszy temat: co dzieje się wtedy, kiedy marka właściciela staje się większa niż możliwości jednej osoby?

Silna marka osobista ma też swoją cenę

Monika zwróciła uwagę na pozornie bardzo przyjemny problem w branży Beaty.

Wielu klientów chce być obsługiwanych właśnie przez nią.

Tylko że doba nadal ma 24 godziny, co dotyczy branży Beaty.

Jeśli więc biznes Beaty ma się rozwijać, w pewnym momencie nie wystarczy już świetny specjalista z mocną marką osobistą. Potrzebny jest zespół, który potrafi dostarczać klientowi podobną jakość i doświadczenie.

I tutaj zaczyna się prawdziwe skalowanie.

W Olimpia Day Spa każda usługa jest oparta na określonych standardach. Powstają materiały, protokoły zabiegowe i instrukcje krok po kroku, pracownicy są szkoleni, a sposób obsługi nie zależy wyłącznie od tego, kto danego dnia wykonuje zabieg.

To ważna lekcja nie tylko dla branży Beaty.

Marki nie skaluje się przez zatrudnianie kolejnych ludzi. Skaluje się ją przez przekazywanie standardu.

A co, jeśli wyszkolony pracownik odejdzie?

To obawa, którą zna chyba każdy właściciel firmy usługowej.

Uczysz człowieka, inwestujesz w jego rozwój, przekazujesz wiedzę, a po pewnym czasie pracownik uznaje, że może rozpocząć działalność na własny rachunek.

Monika przez 13 lat widziała takich historii wiele. I jak sama mówi, feedback byłych pracowników po latach często jest podobny: prowadzenie własnego biznesu okazuje się znacznie trudniejsze, niż wygląda z perspektywy pracownika.

Bo umiejętność wykonania świetnej usługi to jeszcze nie firma.

Za sukcesem stoją codzienna sprzedaż, marketing, zarządzanie zespołem, pozyskiwanie klientów, finanse, standardy i setki małych decyzji, których klient nigdy nie widzi.

Marka osobista + zespół + procesy

Gdy zapytałem Monikę, co zrobiłaby inaczej, gdyby mogła wrócić do początku swojej biznesowej drogi, odpowiedź była bardzo konkretna: wcześniej zaczęłaby delegować i budować zespół.

I chyba właśnie tutaj znajduje się najważniejszy wniosek z naszej rozmowy.

Silna marka osobista może przyciągnąć klienta.

Dobry zespół pozwala obsłużyć ich więcej, ale dopiero standardy i procesy powodują, że firma nie jest uzależniona wyłącznie od właściciela.

Jeżeli budujesz biznes Beaty, nie zastanawiaj się więc tylko, jak sprawić, żeby klienci chcieli przychodzić właśnie do Ciebie.

Zastanów się również, jak sprawić, żeby kiedy już przyjdą do Twojej firmy, mogli otrzymać świetną usługę także wtedy, kiedy to nie Ty osobiście ją wykonujesz.

Marka osobista może być początkiem wzrostu.

Jednak dobrze zaprojektowana firma sprawia, że ten wzrost nie zatrzymuje się na Tobie.

Dowiedź się, jak jeszcze możemy pomóc Twojej firmie rosnąć.