Efektywny networking? Przestań zbierać wizytówki i zacznij robić biznes
Networking zna każdy, ale mało kto robi go dobrze.
Prawdopodobnie byłeś już na niejednej konferencji, spotkaniu branżowym czy evencie, na którym odbyło się kilkanaście krótkich rozmów, uzbierałeś plik wizytówek, wymieniłeś się LinkedInem z przypadkowymi osobami i wróciłeś do domu z poczuciem, że „coś się działo”. A potem… nic.
Nie wiesz, które kontakty były rokujące, które były tylko grzecznościową pogawędką, a które realnie mogłyby przerodzić się w biznes. Nie wiesz, od czego zacząć follow-up. Nie wiesz, z kim w ogóle warto go robić. W efekcie te kontakty umierają szybciej, niż zdążysz je wpisać do CRM-a.
Zostaje koszt: bilet, czas, dojazd, często nocleg. I zero zwrotu.
To nie jest tylko Twój problem, to jest standard. Nawet u osób, które „regularnie chodzą na networking”. Bo prawda jest taka, że nikt nas nie nauczył, jak budować relacje biznesowe w sposób celowy. Nie wiemy, jak podejść do obcej osoby i sensownie zacząć rozmowę. Nie wiemy, co powiedzieć, żeby ktoś chciał kontynuować znajomość. Nie wiemy, jak naturalnie przejść do kolejnego kroku, bo… nie było żadnego celu.
Od ponad dziesięciu lat obserwuję to w firmach, zespołach i podczas wydarzeń. Widzę te same błędy w kółko. I dokładnie te błędy eliminuję w grach managerskich i symulacjach, które prowadzę.
Cztery błędy, które zabijają Twój networking
Błąd pierwszy: „Zobaczymy, co się wydarzy”.
Idziesz bez planu, bez celu, bez intencji. Liczysz na przypadek. Efekt? Nic się nie wydarza, bo niczego nie zaplanowałeś. Networking bez celu to spacer po targu bez listy zakupów – wrócisz zmęczony i z niczym, co realnie było Ci potrzebne.
Błąd drugi: brak jasnej odpowiedzi w 60 sekund.
Nie potrafisz w minutę powiedzieć, kim jesteś i dlaczego ktoś miałby Cię zapamiętać. Mówisz ogólnikami, jak wszyscy inni. W efekcie giniesz w tłumie podobnych rozmów, które niczym się nie wyróżniają.
Błąd trzeci: nie umiesz zadawać pytań.
Pytasz: „A czym się zajmujesz?”, ale nie wiesz, jak poprowadzić rozmowę w stronę konkretu. Rozmowa jest miła, sympatyczna, nawet inspirująca, ale nie prowadzi do żadnego działania.
Błąd czwarty: brak follow-upu.
Niczego nie zakontraktowałeś – nie padło „zróbmy coś razem”, nie pojawiła się data, nie było następnego kroku. Relacja umiera w ciągu 24 godzin. Dokładnie tak, jak wszystkie poprzednie.
Co możesz z tym zrobić? Bardzo prosto: zapisz te cztery punkty i przeczytaj je przed każdym spotkaniem networkingowym. Przestań chodzić na oślep. Zacznij chodzić z planem, celem i jasnym CTA. To działa. Sprawdzone w praktyce.
Jak to poprawić – cztery konkretne rozwiązania
Rozwiązanie 1: wybierz cel i CTA.
Zamiast „idę na networking”, powiedz sobie wprost: „Szukam kontaktów do właścicieli firm produkcyjnych, rodzinnych, zatrudniających 10–50 osób. Pomagam im odzyskać kontrolę nad firmą, uporządkować sprzedaż i zacząć skalować.”
Masz target. Masz wartość. Dajesz ludziom możliwość Cię polecić.
Rozwiązanie 2: mów, dla kogo pracujesz.
Nie mów, co robisz. Mów, dla kogo to robisz. Zrozumienie „dla kogo” wystarczy, by ktoś Cię zarekomendował. Zrozumienie „co dokładnie robisz” wymaga czasu, a nikt nie ma go na jednej kawie.
„Pomagam firmom, które mają chaos w sprzedaży, wdrożyć prosty system i odzyskać przewidywalność.”
Tyle wystarczy, żeby rozmówca zapamiętał, gdzie pasujesz.
Rozwiązanie 3: miej gotowe pytania.
Zamiast small talku o pogodzie zapytaj:
– „Z jakimi klientami pracujesz najczęściej?”
– „Z kim masz najlepsze relacje?”
– „Czego teraz najbardziej potrzebuje Twoja firma?”
To nie jest sprzedaż. To jest sondowanie, czy możecie być dla siebie wartościowi.
Rozwiązanie 4: nie próbuj załatwić wszystkiego od razu.
Jeśli ktoś Cię zainteresował, zakontraktuj kolejne spotkanie. Od razu, najlepiej ustal konkretną datę i wpisz ją do kalendarza. Bo wiesz, co się stanie, jeśli tego nie zrobisz?
Nic. Dokładnie to samo, co po ostatnim evencie.
Jak wygląda to w praktyce – przykład z gry MPPM
W sierpniu prowadziliśmy sześciogodzinną grę MPPM. Obcy sobie ludzie, podzieleni na zespoły, musieli w ograniczonym czasie i budżecie rozwiązać realne wyzwanie biznesowe. Każdy miał rolę: CEO, marketing, produkcja, HR. Na początku dawałem jasne instrukcje: jak się przedstawiać, jak rozmawiać, jak zadawać pytania, jak szukać potencjału w drugiej osobie. W przerwach zachęcałem do rozmów. W ostatniej przerwie padło wprost: „Zróbcie follow-up. Umówcie się. Kontynuujcie”. I tak się stało.
Po grze:
– kilku uczestników umówiło się na konkretne wdrożenia,
– poszły realne rekomendacje,
– a część osób już dziś robi ze sobą biznes.
Dlaczego? Bo nie zostawili networkingu przypadkowi.
Podsumowanie
Masz cztery proste zadania:
- Idź z celem.
- Wiedz, dla kogo jesteś.
- Miej pytania.
- Zawsze umawiaj kolejny krok.
Użyj tego na najbliższym wydarzeniu i zobacz, jak zmieniają się efekty.
Chcesz zobaczyć to w praktyce?
Zobaczyć, jak wygląda moderowany networking, poznać ludzi, którzy realnie rozwijają swoje firmy i przy okazji rozwiązać konkretne wyzwanie w swoim biznesie?
Wpadnij na Grę MPPM – w opisie znajdziesz konkretny termin i miasto.
W pakiecie masz także 45 minut indywidualnej konsultacji z ekspertem, więc nie tylko się uczysz, ale wracasz z gotowym rozwiązaniem dla swojej firmy.
Dziś to najlepszy dzień, by niczego nie odkładać na jutro.
Sprawdź, co możemy zrobić dla Twojej firmy: https://jbseurope.pl/uslugi/
